b_344_229_16777215_00_images_stories_2015_zdjecia_15.05.2015.spotkanieprzedszkolaki_image040.jpg     

O instrumentach dużych i małych, ich barwach i sile. O pasji i zaangażowaniu. O miłości do muzyki i potrzebie ciągłego jej odtwarzania dla świata. A wszystko w bibliotece między książkami. Wszystko dla i z przedszkolakami.

W miniony piątek, 15 maja, w ramach tygodnia bibliotek, odbyło się nietypowe spotkanie Kapelmistrza i kilku muzyków nowotarskiej dętej z przedszkolakami. Grupa blisko 50 dziaciaków przybyła do Miejskiej Biblioteki Publicznej na ul. Kopernika, by posłuchać wierszy i opowiadań właśnie o orkiestrach dętych i muzyce. Oczywiście spotkanie z orkiestrą nie mogło się odbyć bez instrumentów. I jak się okazało to właśnie instrumenty, a szczególnie werbel cieszyły się największym zainteresowaniem.

 

- Dla młodego człowieka niezwykle ważne jest, by mógł w swoim rozwoju poznać jak najwięcej. Dlatego przynieśliśmy instrumenty. Od ciekawości po laury. Być może to doświadczenie, ta przygoda pociągnie kogoś w kierunku muzyki, a może nawet ktoś z tych wspaniałych młodych ludzi niebawem zechce do nas dołączyć – zauważa Marcin Musiak, Kapelmistrz i Tamburmajor Miejskiej Orkiestry Dętej w Nowym Targu. - Bardzo potrzebujemy młodych muzyków, nowego narybku, kolejnego pokolenia, by nasza praca nie szła na marne.

 

Przyszłość każdego zespołu nieodłącznie jest związana z wymianą pokoleń. Dlatego Miejska Orkiestra Dęta z pełną determinacją chce, by w jej szeregi wstępowało jak najwięcej młodych ludzi.

 

- Nie prowadzimy biura przyjęć, czy sprzedaży biletów do orkiestry. Nabór trwa cały rok - zauważa Marcin Musiak. - Najpierw trzeba chcieć, albo przynajmniej chcieć spróbować, a o całą resztę zadbamy już my. Nauczymy słuchać, słyszeć, rozumieć aż w końcu kochać muzykę, nuty, orkiestrę.

 

Spotkanie w Bibliotece Miejskiej było niecodziennym doświadczeniem dla wszystkich zebranych. Muzycy musieli nie tylko w sposób ciekawy czytać wiersze i opowiadanie przygotowane specjalnie na to spotkanie, ale również jak najciekawiej opowiedzieć o tym co w orkiestrze tak naprawdę robią, jak działa ten duży zespół. A że ta brygada jest niesamowita, potwierdzały choćby salwy szczerego, radosnego śmiechu. Bo ciężko sobie wyobrazić, jak naprawdę wydobywane są dźwięki z instrumentów, ciężko zrozumieć muzyczny alfabet, czyli nuty, lub wydedukować po co kapelmistrz macha rękoma lub buławą i co w ten sposób mówi muzykom.

 

O tym wszystkim miały okazję dowiedzieć się dzieci, które nie tylko śmiechem, ale też skupieniem i całą masą pytań reagowały na zdawałoby się dziwne opowieści orkiestrantów.

 

- Spontaniczny i szczery, rzeczywisty odbiór tych naszych opowiadań buduje mnie bardzo – podkreśla Kapelmistrz. - Mam nadzieję, że już niebawem nasza muzyczna rodzina się powiększy.

 

Niespodzianką i zarazem nagrodą za uważne słuchanie orkiestrowych opowieści, była możliwość dotknięcia i przyjrzeniu się z bliska instrumentom. Olbrzymią radość sprawiło uderzanie w werbel lub śpiewanie do tuby. Te chwile radości na pewno na długo pozostaną w pamięci małych Polaków.

 

Tekst/Foto: PeTe